poniedziałek, 26 września 2016

To


był ogromny motek nici.
Najpierw zrobiłam jedną chustę, dużą.
Z reszty materiału powstała trochę mniejsza, na mniejsze chłody :)
Kolorystycznie-uwielbiam ją!
Poprawia nastrój i do wszystkiego pasuje.













8 komentarzy:

  1. Witaj Jolciu wieczornie:*
    To mi się podoba :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie piękna chusta :-) Kolory bajeczne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chusta jest urocza, kolory fantastyczne:). Kojarzą mi się z landrynkami którymi zajadałam się w dzieciństwie :D.

    OdpowiedzUsuń