Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 grudnia 2018

Grudniowe


szaleństwo!
Dopadło mnie jak co roku :)










                                                                         Trzymajcie się ciepło!!!



niedziela, 8 stycznia 2017

Nie wyjdę


jutro bez szala !
Nie planowałam tego, nie byłam przygotowana,
 ale sięgnęłam do zasobów włóczkowych i prawie jest.
Szaro-szary:)






Wygląda dobrze!
Ścieg francuski znowu sprawdził się.


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Zimowe


Bieszczady!!!
Musiałam się pochwalić :)















 Wszystko to koronkowa robota natury.
Tylko czapkę i szal wykonałam własnoręcznie.
Pozdrawiam!



                                     

niedziela, 8 maja 2016

Len


i jedwab.
Już coraz cieplej, więc będą potrzebne zwiewne sweterki.
Stary róż, przybrudzony, nie wiem jak nazwać ten kolor.
Na plecach zrobiłam przecięcie, a co:)
Wiosna przecież!


Pozdrawiam!!!

środa, 27 kwietnia 2016

Szarość dnia


Bardzo lubię wszelkie szarości, ale przeglądając szafę, stwierdziłam,
 że do tej pory zrobiłam tylko jeden sweterek w tym kolorze.
Prosty, raglanowy, z cieniowanej nitki.
Nie był potrzebny wyszukany wzór, sama włóczka ułożyła się w "pasy".
Przez przypadek w zamówieniu znalazł się motek o ton ciemniejszy.
Mimo, że czarny ożywił robótkę.






                                                                  Takie popołudnie:)

poniedziałek, 7 marca 2016

Męski


Trzy razy był szalikiem:)
Ciągle coś było nie tak.
Teraz jest duży, męski, z raglanowym rękawem.
Jest super!!!






                                                                        Pozdrawiam!
                                     

środa, 2 marca 2016

Moherowy


nie musi być beret:) 
Robię sweterek!
Warkocz i ścieg półpatentowy.


                                                                    Milutki:)
Wzór z Modne sploty 4/2014

poniedziałek, 22 lutego 2016

Nie lubię ażurów:)


A już najbardziej ich robić!
Jednak spróbowałam kiedyś i dużo mnie to kosztowało:)
To tył mojego swetra.
Może nie do końca przemyślałam zakończenie, ale czasem tak mam,
chcę skończyć, żeby zacząć coś nowego.



                            Dużo mam tych zaczętych:) Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 18 lutego 2016

Zielono mi


Dostałam kiedyś zieloną włóczkę, dużo zielonej włóczki:)
Nie był to mój ulubiony odcień, ale...
w połączeniu z cieniutką, kolorową nitką /moher/
wyszło tak.



                                                     Bukiet kupiłam sobie sama :)






Pozdrawiam!


wtorek, 9 lutego 2016

Czasem


  Czasem dopada mnie zniechęcenie, czasem trzeba coś przemyśleć i "przerobić" w głowie.
Siadam, biorę szydełko i robię. Powstaje nikomu niepotrzebne "coś". Potem wisi w szafie i czeka. Czeka na wakacje nad jeziorem albo spacer po lesie. Tak powstało to oto ponczo!
Może jednak nie zmarnowałam tego czasu:)



                                                 

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Himalaya


                                             ***


Ciepło pozdrawiam!