sobota, 4 lutego 2017

Nowy


miesiąc, nowa robótka.
Zawsze marzyłam o ręcznie wykonanej firanie.
Mam nadzieję, że nie skończy się na marzeniach.
Wybrałam wzór z prostym motywem kwiatowym.
Jednak robota jest nudna, trzeba to powiedzieć, pilnowanie kratek, liczenie itp itd...
Już nigdy nie powiem, że takie firanki są za drogie!














Pozdrawiam serdecznie!!!

8 komentarzy:

  1. Też mi się podobają takie firaneczki :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się zapowiada. Ja mam w planach zazdrostkę do kuchni, ale nie mogę się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest żmudna praca, ale jaki efekt!

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja jestem w szoku - trzymam kciuki za pracę :)

    OdpowiedzUsuń